(fot. Arturo Mari. Z Janem Pawłem II chwila rozmowy)
Jestem po raz pierwszy w Rzymie i w Watykanie, dzięki życzliwości ks. Kazimierza Troczyńskiego. Dzisiaj jest rocznica wyboru Jana Pawła I, tego samego, który był papieżem 33 dni. Jako pielgrzymi z Polski, po audiencji generalnej mamy możliwość spotkać się osobiście z Janem Pawłem II, blisko ołtarza przed Bazyliką św. Piotra, na Placu św. Piotra. Ojciec św. podchodzi do nas opierając się o laskę, uśmiecha się i błogosławi. To niezwykłe przeżycie. Po odejściu papieża podchodzę do ks. bp Stanisława Dziwisza- osobistego sekretarza Jana Pawła II i pytam, czy mogę pozdrowić Jana Pawła II od Częstochowy i od redakcji tygodnika „Niedziela”, z którą zacząłem współpracę w czerwcu tego roku. Bp Dziwisz pozwala, ale każe mi się pospieszyć. Dochodzę do Ojca św. i pozdrawiam od Częstochowy i od „Niedzieli”. Przez moment idziemy razem w kierunku czarnej limuzyny papieskiej. Ojciec św. wsiada do samochodu i odjeżdża do domu zmarłego swoje lekarza, który go operował po zamachu w maju 1981 r. Francesco Crucittiego, który właśnie zmarł. Samochód z papieżem oddala się z Placu św. Piotra.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz